Pracując, doskonaląc się - sprawiamy przyjemność innym.

W ramach projektu „Comenius”

Dnia 15.10.2007 odbyło się pierwsze spotkanie dwóch grup niemieckiej i polskiej, w celu zapoznania się i omówienia pracy, jaką mielibyśmy wykonać. W następny dzień, czyli wtorek prace ruszyły trochę ospale. Pierwsze, co musieliśmy zrobić to wypisać potrzebne materiały, które miały być kupione. Kolejne, co miało być do zrobienia to wycinanie elementów i na tym zakończyła się praca tego dnia. Po południu razem z grupą niemiecką pojechaliśmy na basen. W środę na warsztacie dalej kontynuowaliśmy wycinanie elementów i szlifowaliśmy kółka. Po pracach mieliśmy zagrać w piłkę nożną na naszej sali gimnastycznej przeciw kolegom z Niemiec, w tej zaciętej grze wyszliśmy z wynikiem 7: 5 dla nas. Czwartek był zawalony robotą, musieliśmy szlifować i wiercić otwory w kółkach na śruby oraz pomalować koła warstwą podkładu. Potem był wyjazd na kręgle, na którym byłem pierwszy raz i bardzo mi się podobało, nawet wygrałem kilka razy. W piątek powstał pierwszy wagonik, przy którym najwięcej robiłem razem z Emilem. A o 24:00 był wyjazd do Krakowa. Podróż była ciężka. Do Krakowa dojechaliśmy o 10 rano w sobotę, potem odbyło się zakwaterowanie, śniadanie, po którym poszliśmy na zapiekanki. W czasie wolnym poszedłem z kolegą Piotrkiem zwiedzić miasto i niestety się zgubiliśmy, ale udało nam się trafić do Hotelu akurat na obiad. Gdy zjedliśmy obiad poszliśmy wszyscy zwiedzać Wawel. Szkoda, że dali nam takiego przewodnika, zasypiałem na stojąco. Weszliśmy do zbrojowni, skarbca a nawet do sal tronowych było naprawdę fajnie. Gdy poszedłem z Piotrkiem kupić pamiątki grupa o nas zapomniała i mu znowu się zgubiliśmy, Kazali nam przyjść do kościoła Mariackiego. Kiedy tam doszliśmy, już grupy nie było, bo poszli do hotelu a my znowu szukaliśmy drogi. Akurat w sam raz by trafić na wyjazd do Acua Parku. W parku wodnym było bardzo fajnie, najlepsze były zjeżdżalnie. Gdy przyjechaliśmy do hotelu, zjedliśmy kolację i wyruszyliśmy na spacer po Krakowie, szkoda że nie wpuścili nas do żadnego klubu, bo musieliśmy wrócić do hotelu. W piątek ostatni dzień zanieśliśmy pajacyki i pociągi do przedszkola. Potem były podziękowania dla nauczycieli z warsztatów.



Comenius - Projekt językowy
Tytuł:
„Stosowanie słów obcojęzycznych w trakcie projektowania i wykonywania wyrobów stolarskich oraz obsłudze maszyn”

16.04.2008 Drugiego dnia projektu przystąpiliśmy do realizacji zadań projektowych. Naszym zadaniem jest wykonanie kolejki i pajacyków dla dzieci z przedszkola. Podzielono nas na trzy grupy: Pierwsza grupa zajęła sie wycinaniem elementów kolejki i pajacyków, grupa druga była odpowiedzialna za montaż elementów wyciętych wcześniej, natomiast trzecia grupa zajmowała się rozrysowaniem i wycięciem elementów pajacyka. Po zakończeniu pracy na dzisiejszy dzień wróciliśmy do hotelu. Po czym wyruszyliśmy zwiedzić okolice.

17.04.2008 Następnego dnia po docięciu głównych elementów kolejki musieliśmy przejść do następnego zadania, które polegało na zmontowaniu podłogi i oraz bocznych ścian z zachowaniem kolejnosci montażu. Z początku nie bardzo wiedzieliśmy jak to wykonać lecz pan Stanisław Andrzejewski wszystko nam wytłumaczył i jakoś w ten sposób poradziliśmy sobie. W dalszym działaniach nie było juz większych problemów. Po zajęciach na stolarni, pojechaliśmy do hotelu. Po odpoczynku na ciepłych łóżkach , przyszedł czas na zajęcia sportowe, graliśmy w piłkę nożną na tutejszym boisku i tak nam minął kolejny z dni projektu.

18.04.2008 Dnia kolejnego odbyliśmy lekcję języka niemieckiego z panem Dariuszem Lenzem. Pokazał nam jak łatwo i ciekawie można uczyć się języka niemieckiego. Po zajęciach wróciliśmy do kolejki i pajacyka. Naszym zajęciem teraz będzie szlifowaniem kolejki i nałożenie gładzi szpachlowej. Grupa odpowiedzialna za wykonanie pajacyków musiała wyszlifować je i zmontować im nogi. Po zajęciach na stolarni, pojechaliśmy do hotelu.

19.04.2008 Następną niezapomnianą wycieczką był wyjazd do Berlina. Na samym początku poszliśmy zwiedzać muzeum w którym zobaczyliśmy pierwsze maszyny parowe, zabytkowe motory, a także widzieliśmy łodzie od najstarszych do nowoczesnych i samoloty z II wojny światowej. Po zwiedzeniu muzeum pojechaliśmy metrem na plac Aleksandra. Dostaliśmy wolny czas na zwiedzanie miasta, które zrobiło na nas duże wrażenie. Pod koniec naszej wędrówki po Berlinie poszliśmy pod Bramę Branderburska, gdzie właśnie trwały przygotowania do meczu finałowego.
"Przez zbieg okoliczności nasza wycieczka odbywała się w dniu święta piłkarskiego dla Niemców. Finał pucharu Niemiec między Bayernem Monachium a Borussią Dortmund zgromadził tysiące kibiców bawiących się od wczesnego południa na wielkiej fecie, przy bramie Brandenburskiej. Mogliśmy podziwiać tam mnóstwo fantastycznie przebranych kibiców i bardzo gorące 50-letnie piękności z Brazylii, bawiące ich tańcem i muzyką rodem z karnawału Rio.
Wracając z pod bramy Brandenburskiej odwiedziliśmy ogromny salon samochodowy, gdzie można było z bliska obejrzeć najdroższe samochody świata. Szczególnie podziwialiśmy Bugatti i angielskie Bentleye. Niemieckie Volkswageny wyglądały przy nich rzeczywiście jak samochody dla ludu."

20.04.2008 Niedziela upłynęła nam pod znakiem sportu i rekreacji. Ładna pogoda sprzyjała wycieczkom rowerowym, grom sportowym i spacerom nad jeziorem.
"Zajęcia popołudniowe przebiegały pod znakiem sportu. Możliwość wypożyczenia sprawnych rowerów pozwalała na poznanie okolicy. Graliśmy w piłkę nożną, siatkówkę, tenisa stołowego, a także uprawialiśmy sporty siłowe. Mieliśmy też do dyspozycji świetlicę w, której było można pograć w karty lub pooglądać telewizję niemiecko języczną. Wiosenna pora naszego wyjazdu i wyjątkowe zimno jak na tą porę roku uniemożliwiła nam kąpiele w pięknym jeziorze, przy którym stoi nasz hotel." Wyprawa do Münchebergu na kręgle była interesująca, do pełni szczęścia brakowało nam tylko „oranżady” i towarzystwa pięknych niemieckich dziewczyn.

21 - 22.04.2008 Poniedziałek i wtorek upłynęły nam na intensywnej pracy nad naszym projektem. Wykonaliśmy większość prac związanych z projektem.

23.04.2008Prace wykończeniowe nad naszymi produktami są w fazie wykończeniowej. Kierownictwo projektu jest zadowolone z naszej pracy. Miejscowy klub piłkarski udostępnił nam płytę swojego boiska, jednak nie udostępnił przeciwników.

24.04.2008 Dzisiaj jest ważny dla nas dzień, budowane przez prawie dwa tygodnie zabawki trafią do rąk dzieci z przedszkola z miejscowości Worin. Na uroczystość przyjechała dyrekcja ZST w Skwierzynie w osobach Pani dyrektor B.Kaśków i A.Gołębskiej-Tracz, a także dyrektor CKP w Skwierzynie Pan A.Gabryelów.

Zajęcia
w ramach
projektu

Wyjazd
do Berlina

Czas
wolny